Skylab Stan

Po trzeciej misji w kosmosie opustoszała stacja dryfowała po kosmosie. Ona właśnie nazywała się Skylab. Kręciła się wokół spiralnej orbity, coraz bliżej atmosfery. I w dniu 11 lipca, 1979 roku w sposób niekontrolowany wleciała w atmosferę ziemską. Specjaliści z ośrodków lotów zaciskali kciuki - i ze strachu zęby - by szczątki nie spadły na zaludniony obszar. Jak się jednak okazało, satelita rozpadł się wysoko w atmosferze nad równiną Nullarbor w zachodniej Australii. Niektóre jej fragmenty spadły faktycznie w pobliżu odległej placówki pasterskiej, niedaleko niewielkiego miasta Balladonia, umiejscowionej 850 kilometrów na wschód od Perth.Z katastrofy ocalał jeden kawałek, który trafił w pole golfowe w Albany w zachodniej Australii. Temu, kto ją miał znaleźć, oferowano dziesięć tysięcy dolarów, warunkiem było to, że miał go samodzielnie przywieźć na teren Stanów Zjednoczonych. Kawałek ten zyskał przydomek Skylab Stan. W tamtych czasach NASA zawsze budowała dwa projekty pojazdów kosmicznych, na wypadek właśnie podobnych sytuacji i ze Skylabem właśnie tak postąpiono.

gry strategiczne - karaoke Warszawa - mieszkania komorniki - Dark orbit